Minusy: jest źle, Plusy: gorzej być nie może

Macie tak czasem, że śnicie o milionach dolarów? Macie super pomysł na siebie? Budzicie się w środku nocy z potem na czole i hasłem w głowie „muszę to zrobić!”. Otóż ja posłuchałam siebie aż za bardzo. Nieśmiało podzieliłam się swoim pomysłem z bliskimi, na co oni zgodnie wypalali: „zwariowałaś?”. A ja na takie hasła reaguje jak byk na płachtę. Ale ale dopięłam swego. Spróbowałam.

Rola młodego przedsiębiorcy przypadła mi do gustu. Żadnych ograniczeń, wiatr w żagiel i takie tam. Zupełnie jakbym miała borderline, impulsywna, spontaniczna, nie mierzyłam zamiarów na siły, skoczyłam na głębię.

I od początku wszystko szło nie tak. Wtedy się naczytałam biografii ludzi sukcesu. Na każdą porażkę było lekarstwo. Na każde potknięcie wsparcie Pe.

Dzisiaj jestem goła ale wesoła. To co mnie pociesza, tak na przekór, to to, że gorzej być już nie może.

I zupełnie nie mam pojęcia co czeka za rogiem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Minusy: jest źle, Plusy: gorzej być nie może

  1. ~Y. pisze:

    A tak z ciekawości – co zrobisz z blogiem w związku zamknięciem blog.pl?

  2. ~be pisze:

    Z własnej autopsji…powiem tak… wbrew obiegowym opiniom pracujesz po 12 godzin i nic nie jest od razu. Trzeba czasu i uporu. Oślego wręcz i wyjdzie.
    No właśnie. ..co z blogiem.:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>