Snieg i marozy w środku lata.

- Mamo a skąd wiesz, że mamy problemy?

- Bo nie piszesz na blogu dziecko.

Więc przestałyśmy dusić wszystko w sobie i udałyśmy się po porady do losowych przyjaciół.

- Lol, i tak nic wam nie będzie.

-Jak nie wy to kto?

- Jak się rozstaniecie to stracę wiarę w miłość.

- Znowu wymyślasz, ona jest idealna, kochana, superancka. Kup kwiaty i wyluzuj.

Wyluzowałam więc, rzuciłam wszystko i wyjechałam w góry. SAMA. A tam wszystko o niej przypomina, głupia skała ma rysy jej twarzy. Cholerne jezioro kolor jej oczu, a ptaki świergocą „Pee, pee, pee”. Po tym wszystkim, matrixie powracających skojarzeń cofnęłam się siedem lat wstecz i wylądowałam w hotelu, w którym szukałyśmy schronienia przed TYM BRUTALNYM NIEROZUMIEJĄCYM NAS ŚWIATEM w czasach „chodzenia”. Nawet piosenka Ich troje zasłyszana w minibusie, cichutko nucona przez wrednego, wąsatego kierowce nabiera sensu. Nawet u tak zażartej fanki muzyki ciężkiej wyciska łzy.

I nie wiem czy było to zbyt wielkie stężenie potu, unoszące się w małej przestrzeni czy rzeczywiście zatęskniłam za domem. W głowię wciąż dudniło „my nie wyrzucamy, my naprawiamy”. Dlatego chyba przetrwałyśmy te wszystkie pokręcone momenty życia. Czy jest taki moment przegięcia, że naprawić się nie da?

A najchętniej to bym poszła na prawdziwe, polskie, wiejskie wesele i tańczyła z nią do białych jerozów. Aż nam nogi odpadną i pogodzimy się choćby ze zmęczenia, dla świętego spokoju.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „Snieg i marozy w środku lata.

  1. ~be pisze:

    Czasem trzeba zatesknić by odczuć brak tej drugiej połówki. A kryzys ? Zawsze może się zdarzyć, jak w każdym związku. Szczególnie gdy jest zbyt hermetyczny i dni zamykają się w ciasnym kręgu. Dacie radę gdy tylko obydwie będziecie chciały.
    Pozdrawiam i buziaki.

  2. ~Diablica pisze:

    Trzymajcie się, dziewczyny. Życzę Wam, byście się pogodziły. Jak już napisała be, trzeba czasami mocno zatęsknić, by wszystko się na nowo ułożyło.
    Pozdrawiam!

  3. ~kapustka pisze:

    Nic nie musicie. Czasami bardziej kochamy wspomnienia niż daną osobę.

  4. ~Katherine pisze:

    Pewnie, że jest taki moment przegięcia, że naprawić się nie da. Ale mam nadzieje że Was to nie dotyczy i naprawicie wszystko. Czasem łatwiej po prostu wszystko rzucić i odejść. Dużo trudniej jest naprawiać.

  5. ~Kocur pisze:

    Wierze, że wszystko się u was ułoży, dziewczyny :)
    Wszystko będzie dobrze – kiedyś przecież musi c:
    Żywy przykład – pozdrawiam ^^

  6. ~Ciociasamozloeluta pisze:

    Moje ulubienice blogowe Trzymajcie sie

  7. ~ktos pisze:

    Jak się trzymacie? :)

  8. Anabelle pisze:

    Masz bardzo fajny sposób pisania :) Pozdrawiam!

  9. ~Agnieszka M. pisze:

    Mam nadzieje, ze wszystko jest u was ok. Serio sie martwie. Kibicuje wam z calego serca.

  10. ~Diablica pisze:

    Dziewczyny, co u Was? Cicho tutaj strasznie bez Waszych postów… Odezwijcie się, dajcie znać,jak się wszystko potoczyło (oby jak najlepiej!).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>