Rozwiązłe życie, czyli nowa dziewczyna co trzy miesiące

Wiem, że o naszym związku mogę powiedzieć wiele rzeczy, ale na pewno nie to, że jest nudno. Na nudę ludzie mają różne sposoby. Przebieranki w sypialni, odgrywanie scenek i przydzielanie ról zwłaszcza zawodowych, rozłąki większe i mniejsze czy też pieczenie razem chleba. U nas to wygląda inaczej. Bo ja mam raz na trzy miesiące inną dziewczynę. Serio. Pe nie potrafi znieść jak nie zmieni czegoś w swojej fryzurze. A za zmianą włosów idzie też zmiana jej charakteru (jednak roztargnięcia nie da się wyplenić). Dzień przed naszym poznaniem miała włosy do pasa i bez żalu, w dniu w którym ją poznałam była już ścięta na „beatlesa”, grała na gitarze i tak wspólnie wariowałyśmy na koncertach. Potem już przefarbowała się na dziki blond, tak że jej nie poznałam kiedy zaczepiła mnie na ulicy. Wtedy nagle stała się strasznie wrażliwa i kobieca. Ale żebym nie przyzwyczaiła się za bardzo, to chwilę później kazała się zgolić na kilka milimetrów. Jak tylko ostatnie kosmyki włosów upadły na podłogę, tak Pe przeistoczyła się w najbardziej zadziornego butcha w okolicy. Jak chwyciła w ramiona to nie było ucieczki. Ale i to jej się znudziło. Włosy szybko odrosły i zażyczyła sobie nałożenie jasnoniebieskiej farby. I to był jej okres artystyczny. Szybkie cwaniackie ruchy zamieniła na delikatne muśnięcia motyla. Z głośników wybrzmiewała muzyka emo, a Pe zaciągała mnie do wszystkich galerii w mieście. Ale najbardziej zatkało mnie, kiedy pojechałam odebrać Pe z lotniska kilka dni temu. Podjeżdżam autem i wypatruje mojej kobiety zatęskniona. Kiedy nagle od strony pasażera wskakuje laska w długich dreadach i kolorowym ponczo. Rzuca szybkie „siema kochanie” i całuje mnie czule, po czym orzeka: „jestem głodna, daj mi coś”. Nie miałam nawet czasu na skojarzenie faktów Pe – ktoś w aucie – ja, tylko odjechałam z fajną laską w siną dal. A co! W drodze powrotnej zajechałyśmy o północy do jakiejś budy z fastfoodem i wciąż czułam się jak na sekretnej randce z nieznaną mi osobą. Pe po tym całym weganiźmie przejęła nowy styl bycia, który poszedł w parze z nowym imagem. Ostatnio czuję się jak wybranka jakiejś przewodniczki duchowej ruchu squattersów. Ale i do tego się przyzwyczaję. Jakby tak przejrzeć nasze albumy ze zdjęciami, to na każdym zdjęciu widać mnie z jakąś inną dziewczyną. I jak ja to wyjaśnie dzieciom?! I co mnie jeszcze czeka? I najważniejsze, czy ona pożera czyjeść dusze?!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Życie codzienne i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Rozwiązłe życie, czyli nowa dziewczyna co trzy miesiące

  1. ~Be pisze:

    Śmieje mi się micha od ucha do ucha… jesooo dobrze ,że mam te uszy. Hmmm powiadasz jasnoniebieskie :) to może być to.. hm.. taaa.
    Moja Gwiazda zapuszcza do dredów .. kibicuję. Ja mogę tylko pomarzyć. ;)

    • ~mip pisze:

      Zawsze można zrobić takie doczepiane syntetyczne, jak się jakiemuś niecieprliwcowi nie chce czekać (Pe). I nawet muszę polecić bo wygląda fajnie i nawet naturalnie.

  2. ~Katherine pisze:

    Pięknie o Niej piszesz;) Naprawdę super tekst, przeczytałam jednym tchem a potem jeszcze raz:D

    • ~mip pisze:

      Super, cieszę się, że udało mi się chociaż trochę więcej napisać w listopadzie. Dzięki za miłe słowa, teraz chce się jeszcze bardziej :). A o Pe to tylko pięknie bo to piękna osoba (nawet jak przymruże oczy na fakt, że to moja dziewczyna :)). A tak w ogóle to Ty jesteś w związku?

      • ~Katherine pisze:

        To pisz jeszcze więcej, bo ja często zaglądam i się rozczarowuję:)
        Tak, ja również jestem w związku. Ale swoich uczuć tak pięknie na „papier” nie umiem przelewać.

  3. ~Anitt pisze:

    :D:D:D:D
    Świetne! Ale rzeczywiście strach się bać co będzie następne :P

  4. ~Ewa pisze:

    A rude już były? U mnie mąż zawsze mawia, że jak robię się ruda to wredność przynajmniej widać na pierwszy rzut oka. Cudowny opis zmian Pe :) Jak to mówi stare powiedzenie „kobieta zmienną jest” i to widać wręcz dosłownie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>